Wzór przemysłowy - blog informacyjny

Wzór przemysłowy.

Tutaj dowiesz się jak zarejestrować wzór przemysłowy, co to jest i dlaczego warto go mieć.

Wzór przemysłowy

Ocena nowości wzoru przemysłowego

Decyzją z dnia 23 marca 2006 roku Urząd Patentowy RP oddalił wniosek Jerzego Leszka R., prowadzącego Zakład Produkcyjno-Handlowy w B. o unieważnienie prawa z rejestracji wzoru przemysłowego pt. "Pojemnik z pokrywką" przysługującego Janowi S.

W dniu 6 kwietnia 2005 roku pełnomocnik skarżącego wniósł sprzeciw od prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego RP w przedmiocie udzielenia prawa z rejestracji spornego wzoru przemysłowego. W uzasadnieniu wskazano, iż organ przy rejestracji naruszył art. 102, art. 103 i art. 104 ustawy Prawo własności przemysłowej, gdyż sporny wzór nie spełnia warunków indywidulanego charakteru oraz nowości. Na poparcie swoich twierdzeń skarżący powołał dziesięć zgłoszeń bardzo podobnych do spornego wzoru.

Uprawniony w odpowiedzi na wniosek podniósł, iż nie zgadza się z zarzutami braku nowości i indywidualnego charakteru, gdyż przedstawione przez skarżącego wzory nie są identyczne ze spornym wzorem, jak również nie podważają w żaden sposób jego indywidualnego charakteru, gdyż zawierają w sobie jedynie pojedyncze elementy wzoru pt. "Pojemnik z pokrywką". Ponadto, zdaniem Jana S. przy określaniu indywidualnego charakteru winno bazować się na ogólnym wrażeniu a nie poszczególnych detalach.

Po rozpoznaniu sprawy Urząd Patentowy RP w decyzji wskazał, iż cechę nowości ocenia się na podstawie konkretnego rozwiązania o tożsamych cechach. W związku z tym błędnym jest wykazywanie braku nowości spornego wzoru poprzez powoływanie się na wiele cech, które znajdują się w wielu wcześniejszych rozwiązaniach (10 przedstawionych przez skarżącego) w ten sposób, że jedna cecha jest znana z innego wzoru, z kolei inna jeszcze z innego. Zdaniem organu najbliższy spornemu wzorowi jest wzór użytkowy "Pojemnik na artykuły spożywcze", jednak jedynym podobieństwem jest owalny przekrój poprzeczny pojemnika i ukształtowanie obrzeża górnego pojemnika wynikającego z zastosowania pokrywki, przy czym ogólny wygląd przeciwstawnych wzorów różni się w sposób istotny.

Kolejno Urząd Patentowy RP wskazał, iż przeciwstawny wzór użytkowy także nie podważa indywidualnego charakteru spornego wzoru, gdyż jak zostało wskazane – na zorientowanym użytkowniku wywołuje odmienne ogólne wrażenie, a co wynika z faktu, iż większość cech wzoru użytkowego przedstawionego przez skarżącego wyraźnie się odróżnia. Tym samym, skoro rozwiązanie najbliższe spornemu wzorowi nie wykazuje w/w cech – pozostałe tym bardziej. W związku z powyższym, organ oddalił wniosek.

Skarżący nie zgadzając się z taką decyzją w dniu 11 września 2006 roku wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 102 ust. 1, art. 103 ust. 1 i art. 104 ust. 1 w zw. z art. 102 ust. 1 ustawy Prawo własności przemysłowej oraz naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, oraz art. 107 § 3 KPA. W zasadnieniu wskazano, iż Urząd Patentowy RP błędnie przyjął, iż sporny wzór przemysłowy posiada indywidualny charakter, co nastąpiło bez dokładnego przeprowadzenia analizy cech linii, kolorystyki, konturów, kształtów, struktury, jak również materiału wytworu oraz jego ornamentacji. Ponadto, organ przyjął, że nowości spornego wzoru przemysłowego szkodzi jedynie identyczny wzór wcześniejszy, przy czym zaniechał wyodrębnienia spośród cech postaciowych spornego wzoru przemysłowego nieistotnych szczegółów. Dodatkowo, zdaniem skarżącego ogólne wrażenie spornego wzoru różni się od ogólnego wrażenia wywołanego na zorientowanym użytkowniku przez wzór publicznie udostępniony przed datą pierwszeństwa, co błędnie ustalił Urząd Patentowy RP, a co miało związek z brakiem przeprowadzenia analizy cech postaciowych decydujących o ogólnym wrażeniu spornego wzoru przemysłowego.

W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko.

Sąd rozpoznający sprawę wskazał, iż przyjąć należy, że ocena nowości wzoru przemysłowego polega na przeprowadzeniu analizy porównawczej poszczególnych elementów rozwiązania przeciwstawionego oraz wzoru przemysłowego zgłaszanego do rejestracji. Koniecznym zatem elementem porównania jest wskazanie istniejących różnic i rozstrzygnięcie, jaki charakter mają występujące różnice. Tym samym, analizując niniejszą sprawę, zdaniem WSA organ nie przeprowadził jednoznacznej analizy porównawczej poszczególnych cech przeciwstawnego wzoru użytkowego ze spornym wzorem, jak również nie dokonał precyzyjnej oceny istotnych. W związku z tym nie można w sposób nie budzący wątpliwości stwierdzić, iż porównywane wzory nie są identyczne. W konsekwencji Urząd Patentowy RP uniemożliwił WSA w Warszawie dokonanie kompleksowej i jednoznacznej oceny zgodności zaskarżonej decyzji w zakresie przesłanki nowości spornego wzoru przemysłowego.

W podobnym tonie sąd odniósł się do przesłanki indywidualnego charakteru stwierdzając, iż organ nie dokonał pełnej oceny w tym zakresie.

Zdaniem sądu Urząd Patentowy RP nie uwzględnił kwestii, tj. zakres swobody twórczej jaką dysponuje twórca wzoru, ograniczenia możliwości projektowania oryginalnych i nowych rozwiązań w tego typu pojemnikach. Ponadto, organ zaniechał oceny oddziaływania ogólnego wrażenia pod kątem zorientowanego użytkownika. Efektem tego było ponownie uniemożliwienie sądowi przeprowadzenia kontroli zaskarżonej decyzji pod kątem przesłanki indywidualnego charakteru. W pozostałej części uzasadnienia, sąd wskazał, iż Urząd Patentowy RP po macoszemu, bez konkretnego uzasadnienia rozstrzygnął w wielu istotnych dla niniejszej sprawy kwestiach.

W rezultacie wyrokiem z dnia 29 marca 2007 roku, WSA w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję oraz stwierdził, iż nie podlega ona wykonaniu.

Czytaj dalej...

Sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa z rejestracji wzoru przemysłowego

W maju 2006 roku Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej udzielił na rzecz R. M. prawa z rejestracji wzoru przemysłowego pt. "Parapet okienny".

Z taką decyzją nie zgodził się z kolei M. C., który wniósł sprzeciw odnośnie rysunków fig. 3 i fig. 5. W sprzeciwie wnioskodawca wskazał, iż sporny wzór przemysłowy nie posiada cechy nowości we wskazanym zakresie, jak również sam uprawniony działał w złej wierze. W uzasadnianiu M. C. podniósł, iż od 2001 roku jest producentem parapetów okiennych o cechach tożsamych z tymi, które zostały ukazanie na fig. 3 i fig. 5 spornego wzoru przemysłowego, co potwierdził załączonym do akt wydrukiem fotografii oferowanych przez siebie parapetów. Ponadto, uprawniony R. M. już w 2002 roku wzywał M. C. do zaprzestania produkcji parapetów, bowiem jest był on uprawniony z wzoru użytkowego pt. "Parapet okienny". Z tego wynika, iż uprawniony na cztery lata przed zgłoszeniem wzoru przemysłowego wiedział, iż postać wzoru ze wskazanych powyżej figur jest produkowana przez podmiot konkurencyjny.

Uprawniony w odpowiedzi na sprzeciw wskazał, iż jest on bezzasadny, jak również stwierdził, iż stosowny materiał dowodowy oraz wyjaśnienia dostarczy w późniejszym terminie, czego nie wykonał.

Na rozprawie, która odbyła się w październiku 2008 roku wnioskodawca przedłożył kopię faktury sprzedaży parapetów z grudnia 2004 r. oraz kopię ekspertyzy dotyczącej naruszeń prawa ochronnego na wzór użytkowy pt. "Parapet okienny", o którym wcześniej wspominał. Ponadto, M. C. wskazał, że tego rodzaju parapety posiadające rowki zobaczył będąc we Francji i w związku z tym adaptował owy wzór i od 2001 roku produkuje takie parapety.

Uprawniony z kolei powoływał się na różnice między wzorami spornymi a przeciwstawionym, jak również stwierdził, iż przedłożona przez M. C. faktura pochodzi z 2004 roku, a tym samym ujawnienie w okresie 12 miesięcy przed zgłoszeniem wzoru nie stanowi przeszkody do rejestracji wzoru przemysłowego.

Urząd Patentowy RP rozpoznając sprawę wskazał, iż odrębna postać wytworu fig. 3 i fig. 5 na podstawie art. 103 PWP jest tożsama z postacią przeciwstawionego parapetu, bowiem postacie te różnią się jedynie nieistotnymi szczegółami. Idąc dalej, organ podniósł, iż datą wystawienia oraz sprzedaży wg przedłożonej faktury jest grudzień 2004 roku, z kolei zgłoszenie spornego wzoru nastąpiło w październiku 2005 roku. Tym samym ujawnienie wzoru poprzez wystawienie faktury i sprzedaż wytworów nie nastąpiło w okolicznościach wskazanych w art. 103 ust. 3 pkt 2 PWP, bowiem podmiotem wystawiającym oraz sprzedawcą parapetów był wnioskodawca M. C., a nie uprawniony w związku z czym tzw. ulga w nowości nie znajduje tu zastosowania. Kolejno, Urząd Patentowy zauważył, iż przedłożona ekspertyza nie zawiera ilustracji, a więc nie może stanowić dowodu w ocenie nowości. Odnosząc się zaś do działania uprawnionego w złej wierze organ wskazał, iż nie stanowi to przesłanki dla unieważnienia prawa z rejestracji, bowiem działanie w złej wierze odnosi się wyłącznie do znaków towarowych. W odniesieniu do wzorów przemysłowych art. 106 PWP wskazuje, iż wykorzystywanie wzoru przemysłowego sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami wyklucza możliwość jego rejestracji, co nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie. Wobec powyższego decyzją z października 2008 roku z powodu braku cechy nowości Urząd Patentowy RP unieważnił prawo z rejestracji spornego wzoru.

Od powyższej decyzji uprawniony wniósł skargę, w której wnosił o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania. R. M. zarzucał przede wszystkim naruszenie przepisów postępowania, jak również wskazał, iż wnioskodawca M. C. nigdy nie istniał jako przedsiębiorca, a tym samym nie posiadał legitymacji do wniesienia sprzeciwu i udzielenia pełnomocnictwa, co potwierdził dwoma zaświadczeniami Burmistrza Miasta.

W odpowiedzi M. C. wskazał, iż podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko, jak również stwierdził, iż w myśl art. 246 PWP sprzeciw może wnieść każda osoba, nie tylko przedsiębiorca.

Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznając skargę wskazał, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem w zaskarżonej decyzji brak jest jakiegokolwiek naruszenia prawa w stopniu uzasadniającym uchylenie zaskarżonej decyzji. Ponadto, zgodnie z art. art. 246 ust. 1 PWP, każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu 6 miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. Kolejno WSA wskazał, iż Urząd Patentowy RP w sposób prawidłowy ocenił cechę nowości spornego wzoru, bowiem produkcja parapetów o postaci niemal identycznej ze zgłoszonymi jako wzór przemysłowy przed datą zgłoszenia powoduje utratę cechy nowości. Odnosząc się zaś do zarzutu legitymacji do wniesienia sprzeciwu, zdaniem sądu sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa z rejestracji wzoru przemysłowego może wnieść każdy, osoba wnosząca sprzeciw może powoływać się nie tylko na publiczne ujawnienie wzoru dokonane przez nią, również na stosowanie wzoru przez inną osobę.

Tym samym, z uwagi na powyższe Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 9 kwietnia 2009 roku (VI SA/Wa 109/09) oddalił skargę.

 

Czytaj dalej...

Nowatorskie narzędzie z Polski

Polska może być dumna z rodzimej służby zdrowia, bowiem dr hab. Rafał Pankowski z Katedry i Kliniki Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego opracował innowacyjne narzędzie chirurgiczne służące do operacyjnego leczenia skolioz. Urządzenie na cześć nazwiska autora nazwano „Derotator Pankowskiego”.

Głównym celem nowatorskiego narzędzia jest określenie krytycznej siły korekcyjnej, jaka jest możliwa do zastosowania podczas operacji skolioz, jak również niejako wyznaczenie bezpiecznego momentu derotacji bezpośredniej oraz ogólnego bezpieczeństwa w akceptowalnym zakresie.

Pomysł powstał z uwagi na nieefektywne i niewystarczające metody, które oferowane są zarówno Europie, jak również w Polsce. W związku z tym Rafał Pankowski rozpoczął prace nad poprawą i udoskonaleniem  metody derotacji bezpośredniej kręgosłupa w operacyjnym leczeniu skolioz, co bezpośrednio przekłada się na wymierne wyniki leczenia. Dotychczas w technice operacyjnej stosowało się manewr derotacji bezpośredniej, której ogólne bezpieczeństwo oraz bezpieczny zakres szacowany był jedynie w oparciu o własne wyczucie i subiektywne odczucia chirurga przeprowadzającego zabieg, co obarczone było ryzykiem błędu i negatywnymi skutkami dla pacjenta.

To właśnie towarzyszące dotychczas ryzyko spowodowało, że dr hab. Rafał Pankowski podszedł do sprawy obiektywnie i dokonał badania granicznego zakresu derotacji. Efektem prac było zaprojektowanie badania biomechanicznego krytycznego momentu siły derotacji bezpośredniej kręgosłupa, który można by było zastosować w operacyjnym leczeniu skoliozy. Wszystkie badania prowadzone były na zwłokach w Zakładzie Medycyny Sądowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, jak również w laboratoriach firmy LfC w Zielonej Górze. Głównym celem eksperymentów była symulacja derotacji bezpośredniej dokonywana na zwłokach ludzi w młodym wieku, której efektem było określenie krytycznej siły korekcyjnej mogącej mieć zastosowanie w czasie operacji skolioz.

Rozwiązanie zaprojektowane przez Rafała Pankowskiego zostało zarejestrowane jako wzór przemysłowy w European Union Intellectual Proprty Office (EUIPO).

Aktualnie derotacja skoliozy z użyciem nowatorskiego rozwiązania pozwala na znacznie większy zakres leczenia niż dotychczas, co z pewnością przełoży się na efektywniejsze leczenie pacjentów.

Czytaj dalej...

Sporny zeszyt

Decyzją z maja 2010 roku Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz M. D. prawa z rejestracji wzoru przemysłowego pt. "Zeszyt tematyczny do języka angielskiego", który został zgłoszony w październiku 2009 roku.

Przedsiębiorcy Z. S. i M. P. nie zgadzając się ową decyzją, w czerwcu 2011 roku wnieśli sprzeciw, w którym wnosili uchylenie w całości zaskarżonej decyzji, ewentualnie w części, bowiem "częściowe unieważnienie wzoru powinno (...) obejmować wewnętrzne kartki, gdzie na dłuższej prawej krawędzi znajduje się alfabetycznie poukładany blokowo pisany tekst". Ponadto, w sprzeciwie wskazano, iż sporny wzór nie posiada cechy indywidualnego charakteru, jak również narusza prawa osobiste i majątkowe podmiotów wnoszących sprzeciw. Jako dowód został wskazany przeciwstawny wzór przemysłowy, który zdaniem sprzeciwiających się jest łudząco podobny do spornego wzoru, a ponad został zgłoszony dużo wcześniej, tj. w kwietniu 2005 roku.

W odpowiedzi na sprzeciw uprawniony wniósł o jego oddalenie.

Z uwagi na bezzasadność sprzeciwu sprawa została skierowana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym.

W kolejnych pismach oraz na rozprawach uprawniony wskazywał, iż porównywane wzory faktycznie mają tożsame zastosowanie i mają na celu zaspokojenie takich samych potrzeb, jednak co do samego wyglądu, układu linii i ornamentu wykazują odmienny charakter. Ponadto, uprawniony wskazał, iż sporny wzór dotyczy "nowej postaci zeszytu tematycznego do języka angielskiego z charakterystyczną okładką w ściśle określonej kolorystyce z nadrukami nawiązującymi do przeznaczenia tego zeszytu". Kolejno uprawniony podnosił, iż sporny wzór ma na marginesie słówka w obu językach, tj. polskim i angielski, a sam zeszyt posiada okładkę, która w znacznej mierze wpływa na ogólne postrzeganie samego zeszytu.

Sprzeciwiający się w swoich pismach oraz na rozprawach przedkładali dowody na okoliczność wcześniejszego wprowadzenia do obrotu zeszytów podobnych do spornego wzoru, jak również odnoszące się bezpośrednio do zakresu swobody twórczej. Dodatkowo, wnoszący sprzeciw wskazali kolejny przeciwstawny wzór przemysłowy.

Decyzją ze stycznia 2013 roku Urząd Patentowy RP unieważnił sporny wzór w zakresie figur 2-5, bowiem jak wskazał sprzeciw dotyczył wszystkich odmian spornego wzoru za wyjątkiem okładki, która została oznaczona figurą nr 1. W uzasadnieniu organ wskazał, iż środkowe kartki zeszytów postrzegane są przez konsumenta zmysłem wzroku i w ten sposób wywołują ogólne wrażenie jakim kieruje się on przy zakupie. Zdaniem Urzędu Patentowego RP porównywane wzory stanowią ogólnie kategorię zeszytów szkolnych i tym samym plasują się w tej samej kategorii towarów. Przeciwstawione wzory jak wynika z materiału dowodowego zostały upublicznione przed datą pierwszeństwa wzoru. Odnosząc się zaś do samego porównania organ wskazał, iż wielkości marginesów i zakratkowanych części przeznaczonych do użytku, jak również kolorystyka oraz sposób przedstawienia marginesów (pionowy) są podobne w obu wzorach. Także bardzo podobne są prostokątne kształty kartek, z kolei różnice występują jedynie w treści marginesów. Tym samym ogólnie wrażenie pomiędzy porównywanymi wzorami jest podobne. W odniesieniu do zakresu swobody twórczej organ wskazał, iż nie jest on mały, bowiem potwierdzają to co najmniej ornamentacje wewnętrznych kartek zeszytów, które znalazły się w materiale dowodowym sprawy. Odnosząc się zaś do pozostałych kwestii Urząd Patentowy RP wskazał, iż zebrany materiał dowodowy pozwala na stwierdzenie, iż sporny wzór spełniał cechę nowości, bowiem różnice pomiędzy przeciwstawnymi wzorami miały charakter nieistotny. Tym samym z uwagi na brak indywidualnego charakteru - prawo ochronne należało unieważnić.

Z powyższym rozstrzygnięciem nie pogodził się uprawniony, który złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wyrokiem z dnia 17 czerwca 2014 roku (VI SA/Wa 2820/13) sąd oddalił skargę, bowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP nie narusza prawa w jakikolwiek sposób. Ponadto, w działaniu organu WSA nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości, zarówno w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy, jak i zastosowania przepisów prawa. Zdaniem sądu wszystkie motywy podjętego rozstrzygnięcia zostały przez Urząd Patentowy RP wyjaśnione, a przytoczona w tym zakresie argumentacja jest wyczerpująca.

Czytaj dalej...

Sądy własności intelektualnej

W grudniu 2016 roku Ministerstwo Sprawiedliwości publicznie poinformowało, iż celem na najbliższą przyszłość jest wyodrębnienie w ramach dotychczasowych struktur sądownictwa w Polsce odrębnych jednostek organizacyjnych, których działalność ograniczy się do wąskiej grupy spraw, tj. z zakresu własności intelektualnej oraz związanych z nią spraw dotyczących czynów nieuczciwej konkurencji.

Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak na posiedzeniu sejmowej komisji dotyczącej innowacyjności, cyfryzacji oraz nowoczesnych technologii wskazał, iż resort aktualnie analizuje także możliwość oraz zasadność tworzenia wyodrębnionych jednostek organizacyjnych z zakresu prawa autorskiego oraz praw pokrewnych, które zajmowałyby się wyłącznie tego rodzaju sprawami. Nowo powstałe jednostki zdaniem wiceministra miałyby powstać w ramach już istniejących gałęzi sądownictwa w Polsce.

Kolejnym krokiem po utworzeniu tego rodzaju wyspecjalizowanych jednostek będzie wyznaczenie sądu apelacyjnego, który stanowić będzie II instancję dla rozpoznawanych spraw z zakresu własności intelektualnej i nieuczciwej konkurencji. Niewątpliwie, podjęcie powyższych działań związane będzie także z rozszerzeniem specjalistycznej kadry, tj. specjalistów zajmujących się stricte w/w dziedzinami. Jak wskazał Łukasz Piebiak – w 2015 roku do sądów wpłynęły 624 sprawy związane z własnością intelektualną oraz nieuczciwą konkurencją w tym zakresie. Po wstępnym oszacowaniu Ministerstwo Sprawiedliwości ma w planach utworzenie ok. 17 etatów sędziowskich, co z pewnością przełoży się na rozstrzyganie spraw bez zbędnej zwłoki.

Warto wskazać, iż na plany ministerstwa optymistycznie patrzy środowisko prawnicze. Zdaniem adwokata Macieja Ślusarka takie rozwiązanie jest dobre, tym bardziej, iż liczba spraw z zakresu własności intelektualnej ciągle rośnie. Ponadto, zdaniem adwokata takie rozwiązanie w polskim porządku prawnym z pewnością będzie stanowił swoisty znak czasu, bowiem szybko rozwijająca się technologia już dawno wyprzedziła prawne uwarunkowania.

Na zakończenie warto powołać statystyki Światowej Organizacji Własności Intelektualnej, z których wynika, iż Polska plasuje się na 15 z 195 państw pod względem zgłaszanych wynalazków. Także w zakresie wzorów przemysłowych i znaków towarowych Polska znajduje się w pierwszej dwudziestce państw.

Biorąc pod uwagę powyższe statystyki oraz coraz większą liczbę spraw z zakresu własności intelektualnej, pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości z całą pewnością należy ocenić pozytywnie.

Czytaj dalej...

Spór o Frugo

Niedawno na polski rynek powrócił legendarny w latach 90 napój Frugo, a wszystko to odbyło się dzięki spółce FoodCare. Należy jednak wskazać, iż nie był to powrót spokojny, bowiem zdaniem właściciela Frugo, spółka będąca właścicielem popularnych napojów Tymbark skopiowała wygląd samego produktu oraz kampanię reklamową. Efektem owych działań było złożenie w lipcu 2016 roku do Sądu Okręgowego w Katowicach pozwu przeciwko spółce z grupy Maspex, MWS Sp. z o.o. Sp. k.

Spór dotyczy przede wszystkim napoju, który pojawił się w 2003 roku - Tymbark Life. Problemy z ową marką rozpoczęły się jednak dopiero w 2012 roku kiedy napój przeszedł tzw. rebranding i z głównej nazwy zniknęło słowo "Tymbark". To właśnie ten moment uznaje się za początek sporu pomiędzy spółkami.

Główne zarzuty kierowane przeciwko spółce z grupy MASPEX dotyczą m.in. niemal identycznej, srebrnej metalowej nakrętki napoju, jak również zmianie butelki napoju Life na szklaną i o identycznej pojemności co Frugo. Ponadto, kolor samego napoju został skojarzony ze smakiem i w ten sposób oba napoje o smaku pitahaya mają kolor czarny, o smaku liczi - biały, z kolei o smaku lulo - zielony.

Kolejne zarzuty dotyczyły kampanii reklamowej. FoodCare wskazała, iż w obie firmy wiąże ten sam pracownik odpowiedzialny za reklamę i marketing, a który w 2004 roku pracował jeszcze na rzecz Frugo. Efektem tego są bardzo podobne kampanie reklamowe, co przejawia się m.in. zbliżonymi do siebie grafikami oraz sloganami. Przykładem może być tekst reklamowy "Szacunek dla czarnucha" - w przypadku Frugo oraz "Respekt dla czarnego" w przypadku Life. Także sam wygląd jest podobny - obie reklamy mają czarne tło, a na butelkach znajdują się łańcuchy.

Zdaniem FoodCare działania konkurencyjnej spółki spowodowały po stronie powódki wygenerowanie znacznych kosztów w celu ponownego odróżnienia napoju Frugo od napoju Life. Ponadto, zdaniem FoodCare właściciele sklepów mylili napoje i stawiali je obok się, co z kolei przełożyło się na popyt produktu.

Napój Life został przez Maspex wycofany ze sprzedaży w 2013 roku. Z kolei w odpowiedzi na zarzuty FoodCare pozwana spółka wskazała, iż to kategoria produktu determinowała wygląd butelki oraz charakter kampanii reklamowej. Z kolei odnosząc się do barwy, wynikała ona z kodów kolorystycznych napoju oraz haseł reklamowych ściśle z tym związanych. Ponadto, zdaniem rzecznika Maspex, kampania reklamowa Life była przeprowadzona dużo wcześniej, przy czym powódka nie przeprowadzała takiej reklamy, a tym samym nie ma miejsca jakiekolwiek kopiowanie.

Jak wynika z wypowiedzi rzecznika pozwanej spółki, w listopadzie 2016 roku Maspex nie wiedziała o jakimkolwiek pozwie, bowiem ten nie został jej doręczony, z kolei wszczęte w 2013 roku przez prokuratora postępowanie zostało umorzone z uwagi na brak naruszenia prawa.

Analizując wypowiedzi obu stron sporu w 2017 roku należy oczekiwać dalszego biegu sprawy oraz batalii sądowej pomiędzy stronami. 

Czytaj dalej...

Nieudowodnienie naruszenia

W dniu 15 lutego 2013 roku Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz M. J. prawa ochronnego na wzór przemysłowy na narożnik meblowy.

W 2013 roku uprawniona M. J. powzięła informację, iż A. C. w swojej ofercie oferuje narożnik R. podobny do tego, na która uprawniona posiada zarejestrowany wzór przemysłowy. W związku z tym pismem z dnia 21 lutego 2013 roku uprawniona powołując się na przysługujące jej prawo ochronne wezwała A. C. do „zaniechania dalszego naruszania autorskich praw majątkowych" co miało nastąpić poprzez usunięcie ze strony internetowej ofert zawierających sporny narożnik oraz zapłatę 10.000 zł jako zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. W odpowiedzi na powyższe pismo, A. C. wskazał, iż  z uwagi na dobre obyczaje kupieckie wycofał narożnik R. ze swojej produkcji, jak również z materiałów reklamowych.

Następnie uprawniona M. J. ponownie wezwała A. C. do zaprzestania produkcji i reklamowania spornego narożnika, bowiem dokonane przez niego zmiany mają jedynie charakter kosmetyczny. W odpowiedzi A.C. ponownie podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko.

Powyższa sytuacja doprowadziła do wniesienia przez powódkę M. J. powództwa przeciwko pozwanemu A. C. W pozwie powódka żądała zasądzenia od pozwanego kwoty 10.000 zł z odsetkami od daty wytoczenia powództwa, nakazanie pozwanemu zaniechania naruszania prawa ochronnego powódki poprzez usunięcie oferty narożnika tapicerowanego R. z gazetki promocyjnej oraz ze strony internetowej pozwanego, jak również zasądzenia kosztów procesu. W odpowiedzi na pozew pozwany wnosił o oddalenie powództwa i zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu.

Sąd I instancji rozpoznając sprawę wskazał, iż niewątpliwie powódce przysługuje prawo ochronne na wzór przemysłowy obejmujący narożnik meblowy. Ponadto, w okresie od stycznia 2013 roku do stycznia 2014 roku pozwany A. C. był producentem narożnika tapicerowanego R., który zdaniem Powódki naruszał jej prawo ochronne. Z uwagi na fakt, że to powódka wywodziła skutki prawne, jej zadaniem było wykazanie, że w powyższym okresie pozwany wprowadzając do obrotu narożnik tapicerowany R. stosował i wykorzystywał cechy wzoru przemysłowego przysługującego powódce. W niniejszej sprawie M. J. przedstawiła jedynie zdjęcia narożnika pozwanego uznając, iż jest on tożsamy z przysługującym jej prawie ochronnym. Zdaniem sądu I instancji to za mało aby udowodnić naruszenie, w związku z czym zasadnym byłoby powołanie biegłego, który dokonałby stosownego porównania. Z uwagi jednak na fakt, iż powódka ani w pozwie ani w żadnym innym piśmie nie złożyła w tym przedmiocie wniosku dowodowego, zważyć należało, iż udowodniła ona jedynie fakt przysługującego jej prawa ochronnego na wzór przemysłowy. W takim stanie rzeczy, wyrokiem z dnia 31 marca 2014 roku Sąd Okręgowy oddalił powództwo z uwagi na brak udowodnienia naruszenia prawa ochronnego.

Powódka nie zgadzając się z takim rozstrzygnięciem wniosła do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku apelację, w której zarzuciła obrazę przepisów prawa procesowego poprzez dowolną a nie swobodną ocenę dowodów oraz obrazę prawa materialnego poprzez niewłaściwą wykładnie i zastosowanie. W związku z tym powódka wniosła m.in. o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie odszkodowania oraz zasądzenie kosztów za obie instancje.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie kosztów procesu.

Sąd II instancji rozpoznając apelację wskazał, iż postępowanie dowodowe przed Sądem Okręgowym ograniczało się jedynie do przeprowadzenia dowodów z dokumentów przedstawionych przez powódkę, w tym dotyczących rejestracji wzoru przemysłowego na rzecz powódki. Sąd Apelacyjny w pełni zgodził się ze stanowiskiem sądu i instancji, iż do wykazania naruszenia niezbędnym było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, jednak powódka na żadnym etapie nie złożyła stosownego wniosku w tym zakresie. Sąd odwoławczy wskazał także, iż w pełni akceptuje twierdzenia Sądu Najwyższego z wyroku z dnia 23 października 2007 roku (II CSK 302/07), iż „podobieństwo między spornymi wzorami przemysłowymi powinien oceniać specjalista, posiadający wiadomości wystarczające do fachowej analizy podobieństw i różnic”. Biorąc pod uwagę okoliczności sprawy oraz powyższe stanowisko judykatury Sąd Apelacyjny wskazał, iż sąd I instancji nie mógł samodzielnie ocenić podobieństwa narożnika powódki i narożnika oferowanego przez pozwanego, bowiem do dokonania takiego porównania niezbędna jest wiedza specjalistyczna, którą posiada biegły specjalista do spraw wzornictwa przemysłowego, który byłby w stanie określić zakres swobody twórczej przy opracowywaniu wzorów przedmiotowych, jak również dokonać porównania obu wzorów narożników. Ponadto, sąd II instancji wskazał, iż Sąd Okręgowy nie miał obowiązku z urzędu dopuścić dowodu z opinii biegłego.

W przedmiocie naruszenia praw materialnego sąd wskazał, iż zarzut ten jest całkowicie bezzasadny bowiem odnosi się do skargi pauliańskiej, co nie ma żadnego związku z niniejszą sprawą. Tym samym wyrokiem z dnia 19 września 2014 roku (V ACa 428/14) Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił apelację.

Czytaj dalej...

Wzór przemysłowy a stosunek pracy

W roku 2008 Sąd Apelacyjny w Gdańsku zajmował się ciekawym zagadnieniem związanym z wynagrodzeniem pracownika, który pozostając w stosunku pracy wytwarza wzór użytkowy, wzór przemysłowy, czy też znak towarowy.

Wszystko zaczęło się od powództwa jakie wytoczył przed Sądem Okręgowym Waldemar B. przeciwko swojemu pracodawcy P. S.A. Przedmiotem pozwu była zapłata kwoty 34.495,89 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 9 grudnia 2006 roku z tytułu wynagrodzenia za opracowanie przez Powoda w 2000 roku dwóch wzorów użytkowych, które zostały zgłoszone  w Urzędzie Patentowym RP i na które pracodawca, tj. pozwana uzyskała prawo ochronne.

Wyrokiem z dnia 19 lutego 2008 roku Sąd Okręgowy oddalił powództwo Waldemara B.
W uzasadnieniu wskazano, iż powód w okresie od 6 listopada 1997 roku do września 2001 roku powołany był do pełnienia funkcji prezesa zarządu pozwanej spółki P. S.A. Z regulaminu organizacyjnego spółki wynikało, że w zakres jego obowiązków nie wchodziły sprawy związane z nowymi rozwiązaniami o charakterze technicznym. Takie obowiązki przydzielone były z kolei dyrektorowi ds. marketingu. Jak ustalił sąd, od 1999 roku pozwana zajęła się pozyskaniem nowej technologii w zakresie produkcji płyt stropowych. Ostatecznie spółka zakupiła maszynę, która produkowała kształty, które były opisane w spornych wzorach. Aby zabezpieczyć pomysł powód osobiście opracował dokumentację zgłoszeniową w celu zgłoszenia wzorów użytkowych do Urzędu Patentowego RP. W tym czasie zbiegło się także wykupienie pakietu większościowego akcji przez Dariusza K. W związku z zaistniałą sytuacją powód Waldemar B. dopisał swoje nazwisko jako współtwórcy zgłaszanych wówczas wzorów. Sporne wzory zostały zarejestrowane.

Idąc dalej sąd wskazał, iż żądanie Waldemara B. zapłaty wynagrodzenia jako należnego współtwórcy wzoru użytkowego jest bezzasadne pomimo tego, że powód w świadectwach ochronnych widnieje jako współtwórca. Przepis art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej zdaniem sądu przyznaje prawo do wynagrodzenia twórcy wzoru użytkowego, gdy prawo ochronne na ten wzór przysługuje przedsiębiorcy na podstawie art. 11 ust. 3 i 5 lub art. 21 cyt. ustawy, tj. w razie opracowania wzoru użytkowego w wyniku wykonywania przez twórcę obowiązków ze stosunku pracy lub realizacji innej umowy, w razie opracowania wzoru przez twórcę przy pomocy przedsiębiorcy i w przypadku przekazania przez twórcę opracowanego wzoru użytkowego do korzystania przez przedsiębiorcę, zgodnie z art. 20 ustawy. Jak zostało wskazane powyżej do obowiązków prezesa zarządu nie wchodziło opracowywanie wzorów użytkowych, w związku z czym żądanie wynagrodzenia było bezzasadne.

Waldemar B. nie zgadzając się z wyrokiem sądu I instancji wniósł apelacje, w której zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił rażące naruszenie art. 22 ust. 1 w zw. z art. 11 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2003 roku Prawo własności przemysłowej poprzez niewłaściwą ich interpretację oraz naruszenie art. 100 w zw. z art. 89 cyt. ustawy przez pozbawienie powoda praw twórcy spornych wzorów użytkowych.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku po rozpoznaniu apelacji uznał ją za zasadną, bowiem zgłoszone w niej zarzuty okazały się trafne. W uzasadnieniu sąd wskazał, iż zarzut naruszenia art. 89 w zw. z art. 100 ustawy Prawo własności przemysłowej jest zasadny z uwagi na fakt, iż postępowanie o unieważnienie prawa ochronnego nie zostało nie tyko wdrożone, ale także i zakończone, w związku z czym nie ma jakichkolwiek podstaw do kwestionowania tego prawa względem powoda. Idąc dalej SA wskazał, iż nie można zgodzić się z twierdzeniem jakoby powodowi nie przysługiwało wynagrodzenie twórcy pomimo faktu, iż nikt nie kwestionował faktu, że Waldemar B. faktycznie jest współwłaścicielem wzoru. Pogląd ten jest błędny w świetle treści art. 22 ustawy Prawo własności przemysłowej. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku wykonywanie przez daną osobę – twórcę wynalazku, wzoru użytkowego lub wzoru przemysłowego – obowiązków za stosunku pracy, o którym stanowi art. 22 ustawy Prawo własności przemysłowej, nie można ujmować w sposób zawężony, tj. dający uprawnienie do żądania wynagrodzenia od przedsiębiorcy wyłącznie w sytuacjach, gdy opracowanie wynalazków i wzorów należało do zakresu określonych na piśmie obowiązków pracownika. Uprawnienie do wynagrodzenia służy każdemu pracownikowi, który świadcząc pracę opracował wynalazek lub wzór prawem chroniony, wykorzystywany przez jego pracodawcę. Odmienne stanowisko powodowałoby uprzywilejowanie tylko jednej grupy pracowników pomimo faktu, iż to inni pracownicy byliby twórcami lub współtwórcami danego wzoru użytkowego, przemysłowego, czy też znaku towarowego. Tym samym, SA wskazał, iż powód miał prawo domagać się wynagrodzenia od pozwanej spółki za korzystanie z opracowanych przez niego wzorów użytkowych. Mając na względzie powyższe wyrokiem z dnia 18 czerwca 2008 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Czytaj dalej...

Ocena nowości i indywidualnego charakteru wzoru przemysłowego

Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie o sygn. akt II GSK 277/06 zajmował się charakterystyką oraz oceną cechy nowości i indywidualnego charakteru wzoru przemysłowego.

Spór zaczął się od zgłoszenia w dniu 17 grudnia 2003 roku wzoru przemysłowego "Lód ekstrudowany jednosmakowy z nadzieniem" i zarejestrowaniu go na rzecz P.P.L.

W dniu 5 kwietnia 2005 roku G.M. wystąpił do Urzędu Patentowego RP z wnioskiem o unieważnienie powyższego wzoru z uwagi na fakt, iż sporny wzór nie był nowy, bowiem znany był od co najmniej 2000 roku, jak również nie posiadał indywidualnego charakteru.

Zdaniem uprawnionego P.P.L. zarejestrowany wzór jest całkowicie legalny, a sama rejestracja zgodna jest z zasadami praworządności.

Decyzją z dnia 4 października 2005 roku Urząd Patentowy RP dokonał unieważnienia prawa z rejestracji spornego wzoru przemysłowego oraz zasądził na rzecz wnioskodawcy koszty postępowania. W uzasadnieniu wskazano, iż wnioskodawca udowodnił istnienie interesu prawnego w żądaniu unieważnienia wzoru, jak również odniesiono się do oceny elementów spornego wzoru. Zdaniem organu oceniać należy wyłącznie te elementy wzoru, które są widoczne na zewnątrz podczas normalnego użytkowania, a tym samym stanowisko uprawnionego w przedmiocie objęcia ochroną wnętrza wzoru jest nieprawidłowe. Ponadto, sporny wzór przemysłowy nie był nowy, bowiem z załączonych do akt sprawy materiałów dowodowych wynika, iż lód ekstrudowany tożsamy z lodem będącym przedmiotem wzoru był znany już w 2000 roku. W przedmiocie oceny braku indywidualnego charakteru wzoru organ wskazał, iż okoliczność ta nie była dostatecznie udowodniona przez wnioskodawcę.

Uprawniony P.P.L. w dniu 21 grudnia 2005 roku zaskarżył powyższą decyzję do WSA zarzucając jej naruszenie przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej, Dyrektywy 98/71/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 13 października 1998 r. w sprawie prawnej ochrony wzorów oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

WSA w Warszawie po rozpoznaniu sprawy oddalił skargę bowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Zdaniem sądu Urząd Patentowy RP w sposób prawidłowy i wnikliwy ustalił stan faktyczny sprawy, jak również prawidłowo zastosował do jego oceny przepisy obowiązującego prawa. Zostały wyjaśnione przesłanki rozstrzygnięcia, argumentacja w tym zakresie jest wyczerpująca.

P.P.L. nie dając za wygraną zaskarżył powyższy wyrok skargą kasacyjną do NSA, w której wnosił o jego uchylenie oraz przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpatrzenia w zakresie zarzutów podnoszonych w skardze z dnia 21 grudnia 2005 roku. Ponadto, skarżący zarzucił naruszenie szeregu przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik spraw. Rozpoznając sprawę NSA wskazał, iż wszystkie zarzuty odnoszą się do cechy nowości spornego wzoru przemysłowego. Kolejno sąd wskazał, iż z uwagi na charakter wytworu objętego wzorem analiza dotyczy wyłącznie wizualnego postrzegania przedmiotu wzoru. Odnosząc się zaś do podnoszonych zarzutów NSA wskazał, iż rozważania WSA w Warszawie były prawidłowe i należało je podzielić. Ponadto, Naczelny Sąd Administracyjny w zakresie oceny cech spornego wzoru wskazał, iż w przepisach art. 102-104 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2001 r. Nr 49, poz. 508 ze zm.) chodzi o postać wytworu lub jego części, tj. o wygląd nadany przez określone cechy czy elementy postrzegane zmysłem wzroku i przez to wywołujący określone wrażenie ogólne podczas oglądania wytworu, w którym wzór został zastosowany lub jest zawarty, w takiej postaci, w jakiej występuje on na rynku podczas prezentacji i przed nabyciem wytworu. Elementy wytworu, które nie są widoczne lub ze względu na jego właściwości nie mogą być uwidocznione bez istotnej zmiany postaci wytworu w trakcie jego oglądania na rynku, nie mają znaczenia dla oceny nowości i indywidualnego charakteru wzoru przemysłowego, a tym samym nie są objęte ochroną.

Tym samym, po przeanalizowaniu sprawy, wyrokiem z dnia 20 marca 2007 roku NSA oddalił skargę kasacyjną, jako niemającą usprawiedliwionych podstaw.

Czytaj dalej...

Część składowa mogąca być przedmiotem samodzielnego obrotu

Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie o sygn. akt II GSK 20/10 zajmował się kwestią związaną z rejestracją w charakterze wzoru przemysłowego części składowej mogącej być przedmiotem samodzielnego obrotu.

Sprawa rozpoczęła swój bieg w dniu 18 maja 2006 roku kiedy to polska spółka akcyjna wystąpiła do Urzędu Patentowego RP o udzielenie prawa z rejestracji wzoru przemysłowego pt. „Kołek mocujący”. Z opisu zgłoszenia wynikało, iż tytułowy kołek stanowi część składową, bowiem służy on do mocowania progowych listew maskujących. Częścią charakterystyczną kołka są elementy blokujące, które posiadają kształt prostokątnych płytek z zaokrąglonymi promieniowo powierzchniami czołowymi usytuowanymi prostopadle do bocznej powierzchni kołka w kształcie walca.

Urząd patentowy w dniu 22 sierpnia 2006 roku udzielił spółce prawa z rejestracji powyższego wzoru przemysłowego.

W dniu 21 marca 2007 roku do Urzędu Patentowego RP pani Małgorzata W. M. wniosła sprzeciw od decyzji o rejestracji wzoru na rzecz polskiej spółki. Zdaniem wnioskodawczyni kołek będący przedmiotem spornego wzoru przemysłowego, po jego zamontowaniu w listwie nie jest widoczny gołym okiem podczas normalnego użytkowania, a więc nie spełnia cech wzoru przemysłowego.

Urząd Patentowy RP po rozpoznaniu sprawy decyzją z dnia 13 stycznia 2009 roku unieważnił prawo z rejestracji spornego wzoru przemysłowego. Zdaniem organu główną cechą wzoru przemysłowego jest jego widoczność w zwykłym używaniu, co odnosi się do końcowego użytkownika. Tym samym z uwagi na fakt, iż kołek objęty spornym wzorem jest niewidoczny w trakcie normalnego używania – wzór należało unieważnić.

Polska spółka akcyjna nie godząc się z rozstrzygnięciem Urzędu Patentowego RP zaskarżyła powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Po rozpoznaniu sprawy, wyrokiem z dnia 19 sierpnia 2008 roku oddalił skargę. Zdaniem sądu spór dotyczy głównie interpretacji art. 102 ustawy Prawo własności przemysłowej. W myśl ust. 3 przedmiotowego przepisu aby przyznać zdolność rejestrową wystarczające jest aby część składowa danego złożonego przedmiotu (wytworu) była widoczna na etapie jego obrotu. Z przepisu nie wynika jednak, aby przesłanki przesądzające o uznaniu części składowej za wytwór musiałyby być spełnione łącznie. Tym samym wystarczającym jest aby dana część składowa była widoczna samoistnie lub po jej włączeniu do danego wytworu w trakcie normalnego używania albo mogła stanowić przedmiot samodzielnego obrotu. Zdaniem sądu kołek będący przedmiotem spornego wzoru ze swojej istoty pozostaje niewidoczny, a tym samym decyzja Urzędu Patentowego RP była prawidłowa.

Skarżąca ponownie nie zgadzając się z wyrokiem WSA w Warszawie złożyła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargę kasacyjną, w której w znacznej mierze zarzucała naruszenie przepisów postępowania oraz przepisów prawa materialnego. Polska spółka w związku z licznymi naruszeniami wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy WSA w Warszawie do ponownego rozpoznania.

Rozpoznając sprawę NSA wskazał, iż skarga nie jest oparta na usprawiedliwionych podstawach. W uzasadnieniu wskazano, iż WSA w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny w niniejszej sprawie, który podlega ocenie w myśl art. 102 ustawy Prawo własności przemysłowej. Naczelny Sąd Administracyjny oceniając sporną sprawę na gruncie przepisów krajowych oraz europejskich wskazał, iż art. 102 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 30.06.2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.) nie stanowi podstawy dla rejestracji w charakterze wzoru przemysłowego części składowej mogącej być przedmiotem samodzielnego obrotu, bez spełnienia przez ten wytwór wszystkich ustawowych wymogów przewidzianych dla wzoru przemysłowego, w tym przesłanki widoczności w trakcie zwykłego użytkowania wytworu przez użytkownika końcowego. Stanowisko takie zgodne jest także z poglądami doktryny, zgodnie z którymi „aby część składowa mogła być uznana za produkt, a wzór dla niej chroniony jako wzór przemysłowy, musi spełnić ogólne przesłanki ochrony wymagane dla każdego wzoru - przesłanki nowości, indywidualnego charakteru i widoczności” (J. Kępiński, Konsekwencje wprowadzenia „klauzuli napraw” w ustawie - Prawo własności przemysłowej , „Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego" 2008, nr 12, poz. 20).

W związku z powyższym wyrokiem z dnia 12 stycznia 2011 roku NSA oddalił skargę kasacyjną jako nieopartą na usprawiedliwionych podstawach. 

Czytaj dalej...

Ochrona wzoru przemysłowego w przepisach unijnych

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w dniu 4 października 2010 roku (VI SA/Wa 736/10) rozpoznawał skargę K. Sp. z o.o. na decyzję Urzędu Patentowego RP w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na wzór przemysłowy z uwzględnieniem stosowania przepisów unijnych.

Wszystko zaczęło się od wystąpienia przez wnioskodawcę o unieważnienie wzoru "Urządzenie treningowo-sportowe" z uwagi na fakt, iż w dacie zgłoszenia rejestracji nie posiadał on cechy nowości i indywidualnego charakteru. Jako dowód wnioskodawca załączył wydruk zdjęć tożsamego urządzenia wytwarzanego przez inną firmę, publikację  zgłoszenia patentowego ukazującego bardzo podobne urządzenie oraz publikację zarejestrowanego wspólnotowego wzoru przemysłowego.

Uprawniony w odpowiedzi na wniosek wskazał, iż żądania wnioskodawcy są bezzasadne, bowiem sporny wzór przemysłowy powstał w 2003 roku, kiedy to znalazł się w ofercie handlowej uprawnionego oraz został wystawiony na targach. Jako dowód dołączono wydruki maili, ulotek oraz faktur. Ponadto, zdaniem uprawnionego sporny wzór przemysłowy w dniu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, tj. 1 maja 2004 roku uzyskał trzyletnią ochronę na terenie kraju jako niezarejestrowany wzór przemysłowy, co zostało przewidziane w Rozporządzeniu Rady WE Nr 6/2002 z 12 grudnia 2001 roku, a tym samym nabył prawo wyłączne do jego używania.

Urząd Patentowy RP rozpoznając sprawę wskazał, iż dowody przedłożone przez wnioskodawcę potwierdzają  brak cechy nowości spornego wzoru, z uwagi na fakt, iż  rozwiązania wskazane w przedstawionych materiałach nie różnią się istotnie od wzoru uprawnionego, bowiem ukazane na nich "Urządzenie treningowo-sportowe" posiada wszystkie cechy spornego wzoru określone w dokumentacji zgłoszeniowej jako istotne. Jedyna różnica pomiędzy wzorami dotyczy nieznacznego podwyższenia, które nie wpływa istotnie na jego postać, a więc stanowi nieistotny szczegół w myśl art. 103 ust. 1 ustawy Prawo własności przemysłowej. Ponadto, brak cechy nowości jest bezsporny, bowiem jak wskazał sam uprawniony już w 2003 roku sporny wzór powstał i był publicznie udostępniony. W odniesieniu zaś do stanowiska uprawnionego, iż po wejściu do Unii Europejskiej sporny wzór uzyskał trzyletnią ochronę – organ wskazał, iż jest to ochrona uzyskiwana niezależnie od ochrony wynikającej z rejestracji wzoru przemysłowego i obejmuje wyłącznie zakaz używania wzoru wynikający z kopiowania chronionego prawa. Faktem jest, iż uprawniony uzyskał wyłączne prawo do używania niezarejestrowanego wzoru, co nie zmienia faktu, iż wcześniejsze ujawnienie wzoru niweczy cechę nowości. Tym samym Urząd Patentowy RP unieważnił sporny wzór.

Z takim rozstrzygnięciem nie zgodził się uprawniony, który wniósł skargę do WSA, w której zarzucił naruszenie przepisów postępowania m.in. poprzez niepowołanie właściwej podstawy prawnej decyzji oraz niewłaściwie przeprowadzone postępowanie dowodowe oraz naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i przyjęcie braku cechy nowości oraz podobieństwa do przedstawionego przez wnioskodawcę wzoru, jak również naruszenie przepisów Rozporządzenia w przedmiocie uzyskania trzyletniej ochrony niezależnie od rejestracji wzoru.

W odpowiedzi organ podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko.

Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę wskazał, iż w zgłoszeniu spornego wzoru jako cechy istotne wskazano "zastosowanie wewnątrz uszczelnionej kapsuły taśmy bezkońcowej napędzanej mechanicznie lub siłą mięśni ćwiczącego człowieka, kierowanej pracą komputera sterującego". W materialne dowodowym wskazanym przez wnioskodawcę widnieje wzór tożsamy ze spornym wzorem, co potwierdza brak różnic pomiędzy nimi. Ponadto, sąd zgodził się z ustaleniami Urzędu Patentowego, iż powstanie i ujawnienie spornego wzoru w 2003 roku potwierdza brak cechy nowości. Co do kwestii ochrony na tle przepisów unijnych WSA wskazał, iż ochrona niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego, wynikająca z przepisów wspólnotowych nie przewiduje jej przedłużenia poprzez rejestrację tego wzoru. Ponadto, ochrona niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego, wynikająca z przepisów wspólnotowych biegnie od daty jego pierwszego publicznego ujawnienia, tj. w przypadku spornego wzoru od maja 2003 r. do maja 2006 r. Tym samym Urząd Patentowy RP zbadał wyczerpująco wszystkie istotne okoliczności faktyczne oraz dokonał  prawidłowego rozstrzygnięcia. W związku z powyższym zarzuty okazały się bezzasadne, a skargę należało oddalić.

Czytaj dalej...

Podobne wrażenie w powłokach

Ciekawą drogę do ostatecznego rozstrzygnięcia przeszedł spór dotyczący wzoru przemysłowego pt. "Powłoka powierzchni fakturowanych", który ostatecznie zakończył się w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

Wszystko zaczęło się we wrześniu 2010 roku kiedy to P. Ł. w trybie postępowania spornego wystąpił do Urzędu Patentowego RP z wnioskiem o unieważnienie prawa z rejestracji wskazanego powyżej wzoru przemysłowego. We wniosku zarzucono m.in. brak jednoznacznego określenia postaci spornego wzoru, brak trwałej postaci, jak również brak cechy nowości i oryginalności. Przedmiotem spornego wzoru jest powłoka powierzchni fakturowanych typu ściana, które wykonane są z wyrobów cementowo-wapiennych, cementowych oraz wapiennych z dodatkami. Cechą wyróżniającą dla przedmiotowych powłok jest to, iż faktura imituje zewnętrzną fakturę drewna, tj. kolor oraz wygląd słojów i sęków.

Urząd Patentowy RP rozpoznając wniosek decyzją z września 2011 roku unieważnił prawo z rejestracji sporego wzoru przemysłowego.

Decyzja ta wyrokiem z dnia 18 kwietnia 2012 roku została uchylona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, w związku z czym sprawa ponownie trafiła przed Urząd Patentowy RP, który ostatecznie zmienił zdanie i oddalił wniosek.

Na powyższe rozstrzygnięcie P. Ł. złożył skargę do WSA. Sąd rozpoznając sprawę stwierdził, iż stanowisko skarżącego w zakresie twierdzeń, że sporny wzór obejmuje każdą imitację desek wykonaną techniką "odcisku na betonie" jest błędne oraz stoi w sprzeczności z głównymi zasadami prawa własności przemysłowej. Kolejno wskazano, że pomiędzy wzorami przemysłowymi różnice nie muszą mieć zasadniczego charakteru, przy czym nie wykluczają one jednego źródła inspiracji, którym w niniejszej sprawie jest struktura drewna. Prawidłowo więc wskazał Urząd Patentowy, że sporny wzór przemysłowy nadaje się do przemysłowego wykorzystania i jako całość jest postrzegany zmysłem wzoru oraz dotyku, przy czym jego postać nie obejmuje technologii wykonywania objętych nim powłok. W kontekście zaś zarzutu dotyczącego braku określenia w decyzji podmiotu, wobec którego określa się ogólne wrażenie wywołane przez wzór sąd zważył, iż w dacie zgłoszenia spornego wzoru przepisy prawa własności przemysłowej nie przewidywały oceny oryginalności przez pryzmat zorientowanego użytkownika. Na zakończenie WSA wskazał, iż skarżący w żaden sposób nie udowodnił, iż sporny wzór w dacie zgłoszenia nie posiadał cechy nowości. Tym samym wyrokiem z dnia 18 września 2014 roku (VI SA/Wa 3436/13) skarga została oddalona.

Skarżący ponownie nie zgodził się z rozstrzygnięciem WSA, w związku z czym wniósł do NSA skargę, w której zaskarżonemu wyrokowi zarzucił m.in. naruszenie przepisów prawa materialnego polegające na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu przepisów, naruszenie przepisów postępowania poprzez brak oparcia rozstrzygnięcia o materiały dowodowe przedłożone w toku sprawy, a zwłaszcza poprzez nieuwzględnienie dowodów potwierdzających brak oryginalności spornego wzoru i w rezultacie oddalenie skargi. Ostatnim zarzutem było nie odniesienie się przez sąd do wszystkich okoliczności sprawy i zarzutów wskazanych w skardze a przez to bezkrytyczne zaakceptowanie stanowiska Urzędu Patentowego.

Rozpoznając skargę kasacyjną NSA wskazał, iż skarżący w zakresie wskazania zaniechania przez WSA odniesienia się do wskazanych w zarzucie okoliczności nie wskazał w żaden sposób aby owe zaniechania wywarły wpływ na wynik sprawy, w związku z czym zarzut nie mógł być skuteczny. Odnosząc się do błędnego wskazania przedmiotu spornego wzoru przemysłowego sąd wskazał, iż już Urząd Patentowy w sposób prawidłowy określił zakres przedmiotowy prawa ochronnego, a Sąd I prawidłowo instancji ocenę tę zaaprobował.  W zakresie zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego NSA wskazał, iż skarżący w żaden sposób nie wykazał, żeby sąd I instancji błędnie zrozumiał treść przepisów i w wyniku tego niewłaściwie je zastosował. W pozostałym zakresie Naczelny Sąd Administracyjny poparł argumentację WSA, jak również wskazał, iż pewne elementy uzasadnienia pomimo drobnych rozbieżności nie wpływają w żaden sposób na zaskarżony wyrok. Tym samym wyrokiem z dnia 21 czerwca 2016 roku (II GSK 205/15) NSA oddalił skargę z uwagi na brak usprawiedliwionych podstaw kasacyjnych.

Czytaj dalej...

Ocena materiału dowodowego

Niezaprzeczalnym faktem jest, że podstawą rozstrzygnięcia każdej sprawy jest prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sprawie zakończonej wyrokiem z dnia 8 lutego 2008 roku zajmował się właśnie analizą oceny materiału dowodowego dokonanej przez Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji.

Spór zaczął się w dniu 8 lutego 2008 roku, kiedy to szwajcarska spółka złożyła wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji wzoru przemysłowego pt.: "Opakowanie kawy" zarejestrowanego na rzecz polskiego przedsiębiorcy. Podstawą wniosku był brak cechy nowości, jak również to, że sporny wzór nie różnił się w sposób wyraźny od innych znanych na rynku wzorów. Jako dowody spółka załączyła m.in. wydruk ze strony internetowej konkursu z 3 kwietnia 2002 roku, wyciąg z regulaminu tego konkursu, jak również załączoną kopię archiwalnego internetowego wydania gazety "Poradnik Handlowca", z której wynika, iż dnia 1 maja 2002 roku ruszyła ogólnopolska kampania reklamowa kawy, która wykorzystywała na plakatach opakowanie kawy zgodne ze spornym wzorem.

W odpowiedzi polski podmiot wskazał, iż powyższy wniosek jest bezpodstawny, bowiem załączone dowody stanowią zbiór wydruków dotyczących różnego rodzaju produktów, w szczególności kaw, które nie są związane z przedmiotowym wzorem. Ponadto, polski przedsiębiorca wskazał, iż jego zdaniem wydruk strony internetowej nie może stanowić dowodu w sprawie.

Po rozpoznaniu sprawy Urząd Patentowy RP decyzją postanowił unieważnić prawo z rejestracji wzoru przemysłowego pt. "Opakowanie kawy". W uzasadnieniu organ wskazał, iż sporny wzór przemysłowy w kształcie przedstawionym na wydruku strony internetowej z dnia 3 kwietnia 2002 roku został zgłoszony do rejestracji już w kwietniu 2002 roku, czego efektem była jego rejestracja w lipcu 2003 roku, a więc już w czasie obowiązywania ustawy Prawa własności przemysłowej. Urząd Patentowy RP stwierdził także, iż wnioskodawca jako producent i dystrybutor kawy ma interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa z rejestracji spornego wzoru przemysłowego, co nie było kwestionowane przez polski podmiot. Kolejno organ wskazał, iż na wydruku strony internetowej widnieją dwa opakowania kawy w kształcie słoika, których wygląd potwierdza, iż sporny wzór ma postać całkowicie zgodną z zarejestrowaną i przedstawioną na załączonych przez wnioskodawcę materiałach ilustracyjnych postacią z żółtą filiżanką, przy czym różnice występują jedynie w zakresie dodatkowych elementów graficznych w sposób umożliwiający odtworzenie tych postaci. Dodatkowo, publikacja na stronie internetowej ilustracji przedstawiających owe produkty stanowi podanie do powszechnej wiadomości spornego wzoru,przed datą, którą oznacza się pierwszeństwo do uzyskania prawa ochronnego. Tym samym Urząd Patentowy RP podzielił zdanie szwajcarskiej spółki o braku cechy nowości oraz brak odmiennego wyglądu od znanych na rynku produktów.

Z taką decyzją nie zgodził się polski przedsiębiorca, czego efektem była skarga na powyższą decyzję skierowana do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której skarżący kwestionował głównie zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym przede wszystkim wydruki strony internetowej oraz ocenę dokonaną przez Urząd Patentowy RP. Ponadto, wskazywał on, iż część wydruków z powodu różnic w czcionkach i wyglądzie mogła zostać spreparowana na potrzeby postępowania.

W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy podtrzymał swoje stanowisko i wniósł o jej oddalenie.

Sąd rozpoznając wniesioną skargę wskazał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie z uwagi na fakt, iż zaskarżona decyzja w żaden sposób nie narusza prawa materialnego, ani tym bardziej procesowego. Zarzuty skarżącego odnoszą się w istocie do odmiennej oceny materiału dowodowego. Sąd zauważył, iż wydruk ze strony internetowej z dnia 3 kwietnia 2002 roku przedstawia dwa opakowania, które zostały następnie zgłoszone jako wzory przemysłowe zarejestrowane w kwietniu i maju 2002 roku, co już samo w sobie potwierdza, że sporny wzór przemysłowy w dacie jego zgłoszenia do rejestracji nie spełniał przesłanki nowości. Potwierdza to także wydanie gazety "Poradnik Handlowca”, które ukazało się co prawda po dacie zgłoszenia spornego wzoru, jednak ukazane w niej było opakowanie kawy według spornego wzoru oraz fakt, iż ogólnopolska kampania reklamowa z tym związana ruszyła przed datą zgłoszenia wzoru zarejestrowanego na rzecz skarżącego. W odniesieniu zaś do spreparowania materiałów dowodowych Sąd wskazał, iż kwestia ta mogłaby być wyjaśniona w toku postępowania przed organami ścigania, jednak skarżący nie złożył doniesienia do prokuratury w tym zakresie. Z kolei załączone do wniosku materiały dowodowe pomimo słabej jakości nie nasuwają wątpliwości w zakresie identyfikacji wzoru. Tym samym, w oparciu o powyższe argumenty sąd oddalił skargę.

Czytaj dalej...

Kryteria oceny podobieństwa

Ciekawym orzeczeniem w kontekście oceny podobieństwa wspólnotowych wzorów przemysłowych jest wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie 30 września 2013 roku (XXII GWwp 18/13). Sąd rozpoznając powództwo dokonał szczegółowej analizy podobieństwa spornych wzorów o czym poniżej.

Pozwem z dnia 6 sierpnia 2013 roku przeciwko wspólnikom spółki cywilnej A. O. i S. K. powód P. S. wniósł o zakazanie naruszania zarejestrowanego na jego rzecz wspólnotowego wzoru przemysłowego poprzez zakazanie produkowania, oferowania, wprowadzania do obrotu, reklamowania oraz składowania celem oferowania elementów dekoracyjnych identycznych ze spornym wzorem, jak również usunięcia skutków naruszenia poprzez wycofanie z obrotu, a następnie zniszczenie należących do pozwanych elementów dekoracyjnych identycznych ze spornym wzorem. Powód w pozwie wnosił także o nakazanie pozwanym wspólnikom podanie do publicznej wiadomości na stronie internetowej informację o zapadłym w sprawie wyroku przez okres roku.

Odpowiedź na pozew pozwanych została przez sąd zwrócona, w związku z czym na rozprawie pozwani wnosili o oddalenie powództwa, jako całkowicie bezzasadnego. Wspólnicy A. O. i S. K. nie zaprzeczali istnienia prawa powoda, jednak kwestionowali nowość spornego wzoru. Zdaniem pozwanych element dekoracyjny znajdujący się w spornym wzorze wykorzystywany był w budownictwie od lat 60-tych, z kolei w Polsce od lat 90-tych. Strona pozwana kwestionowała jedynie podobieństwo oferowanych przez siebie produktów do spornego wzoru wskazując na cechy odróżniające , tj. rozmiar, szerokość deski, wyżłobienie, kolor, układ słoi. A. O. i S. K. nie wystąpili jednak z pozwem wzajemnym o unieważnienie wzoru ani wnioskiem w tym przedmiocie.

Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę wskazał, iż powodowi niewątpliwie przysługuje prawo do wspólnotowego wzoru przemysłowego zarejestrowanego w Urzędzie Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w dniu 9 kwietnia 2009 roku. Przedmiotowy wzór zgłoszony został dla elementów dekoracyjnych i stosowany jest w produkowanych przez powoda materiałach budowlanych. Pozwani z kolei są producentami materiałów budowlanych, którzy oferują  m.in. deski elewacyjne wykonane ze styropianu, imitujące naturalne drewno, pokryte masą w kolorze szarym, które mogą być malowane farbą na dowolne kolory.

Sąd wskazał, iż zgodnie z treścią rozporządzenia Rady (WE) nr 6/2002 z 12 grudnia 2001 roku w sprawie wzorów wspólnotowych wzorem jest postać całego produktu lub jego części, wynikająca w szczególności z cech linii konturów, kolorystyki, kształtu, tekstury lub materiałów produktu lub jego ornamentacji. Z kolei postać produktu przejawia się w jego charakterystycznych cechach zewnętrznych, formie i ukształtowaniu, jego przyozdobieniu, wyrażającym się w zestawieniu linii, konturów, doborze kolorów lub użyciu powierzchni o specjalnych właściwościach. Wygląd zewnętrzny obejmuje zaś wszystkie jego charakterystyczne cechy, które są wizualnie postrzegalne, widoczne w czasie normalnego użytkowania. Sąd wskazał, iż ważność wzoru przemysłowego można unieważnić w trybie postępowania w sprawie o unieważnienie wszczętego wnioskiem złożonym w OHIM lub pozwem wzajemnym w sprawie o naruszenie. Pozwani w niniejszej sprawie nie kwestionowali ważności wzoru, lecz cechę nowości.

Przy ocenie podobieństwa wzorów ważnym jest ustalenie, że wzór naruszający jest na tyle podobny do zarejestrowanego wzoru, że nie wywołuje  na zorientowanym użytkowniku odmiennego ogólnego wrażenia, jednak należy przy tym uwzględnić swobodę twórczą producenta. Dodatkowo, sąd zaznaczył, iż nie ma znaczenia fakt, że wzór naruszający różni się od zarejestrowanego nawet dużą liczbą szczegółów, jeżeli mimo wszystko użytkownik uzna, iż w bezpośrednim porównaniu wzory są do siebie podobne. Powołując się na orzecznictwo i doktrynę sąd wskazał, iż „zorientowanym (uświadomionym) jest użytkownik bardziej wnikliwy, obiektywny, mający lepszą znajomość przedmiotu. Nie jest to sam twórca, przeciętny odbiorca ani znawca w określonej dziedzinie lecz osoba, która tkwi pomiędzy nimi. Niekoniecznie musi to też być użytkownik finalny”.

Dokonując zaś indywidualnego charakteru wzoru przemysłowego sąd rozważa na ile utrudnione jest w danej kategorii przemysłu tworzenie rysunków i modeli o charakterze indywidualnym. Swoboda projektanta może być ograniczona przez względy funkcjonalne, handlowe, techniczne, jak również także tendencje panujące w  oraz gusta konsumentów. Na uwadze należy mieć także właściwości techniczne produktów. W tym miejscu sąd odniósł się ponownie do zorientowanego użytkownika, który dokonując oceny niejako automatycznie pomija elementy typowe i wspólne wszystkim produktom tego rodzaju, a koncentruje się na właściwościach będących wyrazem twórczej swobody lub odbiegających od normy.

Przechodząc do meritum sporu, tj. oceny podobieństwa worów pozwanych i powoda sąd wskazał, iż sporne wzory na wykonawcy robót budowlanych, w szczególności elewacyjnych będącym zorientowanym użytkownikiem – wywołują odmienne wrażenie, tym bardziej, iż w tej dziedzinie swoboda twórcy nie doznaje większych ograniczeń. Dodatkowo, brak jest jakichkolwiek przepisów, które ustanawiałyby standardy wyglądu tego rodzaju produktów, w związku z czym kształt okładziny powinien być prostokątny, z kolei jego grubość musi zapewnić stosowną ochronę i trwałość pokrywanej powierzchni.

Odnosząc się zaś do samego sporu powód w żaden sposób nie wykazał aby wykorzystywane przez niego deski materiału pokryte styropianem mają wzorniczy charakter przesądzający o cechach nowości i indywidualnego charakteru. Zdaniem sądu strona powodowa nie wykazała także w jaki sposób przedstawia aktualny stan sztuki w kategorii elementów dekoracyjnych.

Przechodząc dalej, wskazać należy, iż prostokątny kształt, materiał oraz grubość stanowią cechy o charakterze funkcjonalnym, w związku z czym należy je pominąć przy ocenie podobieństwa. Dokonując porównania spornych produktów ocenia się ich fakturę, ornament oraz kolorystykę, które w niniejszej sprawie znacznie się różnią. Deska produkowana przez powoda jest jednolicie brązowa, gładka oraz posiada niewielkie zagłębienia na liniach słojów. Z kolei produkty oferowane przez pozwanych są szare, mają nierówną powierzchnię, zaś słoje są tak uwypuklone. Tym samym z uwagi na brak podobieństwa pomiędzy spornymi wzorami, sąd oddalił powództwo, jako nieuzasadnione.

Czytaj dalej...

Ochrona przed naśladownictwem produktów wynikająca z różnych ustaw

Interesującą kwestią zajmował się Sąd Najwyższy rozpoznając skargę kasacyjną pozwanego (V CSK 241/08), tj. Stanisława K. od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 13 lutego 2008 roku (V ACa 256/07). W orzeczeniu kończącym spór podniesione zostały kwestie, tj. pojęcie nieuczciwej konkurencji oraz ochrona przed naśladownictwem produktów na gruncie różnego rodzaju ustaw.

Sprawa zaczęła się gdy spółka G. S.A. wystąpiła przeciwko Stanisławowi K. z powództwem o naruszenie prawa rejestracji wzoru przemysłowego oraz o zakazanie czynów nieuczciwej konkurencji. Strona powodowa żądała od Pozwanego zaniechania naruszenia prawa ochronnego na wzór przemysłowy o nazwie "rękojeść sztućców" jako wyłącznie przysługującego stronie powodowej, wycofania z obrotu wszelkich sztućców naruszających prawo powódki oraz zniszczenia takich sztućców jeszcze nie wprowadzonych do obrotu, zamieszczenia w dzienniku "Rzeczpospolita" w dodatku "Ekonomia Rynek" oświadczenia o naruszeniu przez pozwanego praw ochronnych przysługujących powódce, zaniechania czynów nieuczciwej konkurencji w stosunku do powódki poprzez zakazanie wprowadzenia przez niego do obrotu produktu stanowiącego naśladownictwo produktu powódki, wydania korzyści jakie pozwany osiągnął wprowadzając do obrotu sztućce z naruszeniem prawa ochronnego powódki oraz złożenia wykazu ilościowego i wartościowego importowanych sztućców naruszających prawo wynikające z rejestracji spornego wzoru przemysłowego.

Sąd Okręgowy w wyroku częściowym z dnia 6 października 2006 roku uwzględnił powództwo w zakresie pierwszych czterech roszczeń powódki. Od wyroku apelację wniósł pozwany, jednak Sąd Apelacyjny w Katowicach oddalił ją wyrokiem z dnia 13 lutego 2008 roku. Pozwany nie zgadzając się z dotychczasowymi wyrokami wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

Rozpoznając skargę Sąd Najwyższy wskazał, iż zgromadzony materiał dowodowy pozwala na stwierdzenie, że sztućce importowane przez pozwanego nie wywołują odmiennego ogólnego wrażenia od sztućców produkowanych przez stronę powodową. Pozwany naruszył więc prawo ochronne przysługujące powódce. W związku z tym na gruncie ustawy Prawo własności przemysłowej powodowej spółce przysługiwały roszczenia, tj. o zaniechanie naruszeń prawa, złożenie przez pozwanego w środkach społecznego przekazu oświadczenia o określonej treści, a także zakazanie wprowadzania do obrotu, wycofanie z obrotu oraz zniszczenie sztućców, których jeszcze strona pozwana nie sprzedała. Zdaniem Sądu pozwany naruszył także tzw. dobre obyczaje kupieckie, co kwalifikuje je jako czyn nieuczciwej konkurencji.

Zdaniem Sądu Najwyższego w skardze kasacyjnej pozwany nie podnosił zarzutów naruszenia przepisów prawa własności przemysłowej, na podstawie których Sąd Apelacyjny udzielił powodowi ochrony poprzez uwzględnienie roszczeń, które powód zgłosił na podstawie tych przepisów. Tym samym skarżący w żaden sposób nie zakwestionował skutecznie prawa przysługującego powodowi z rejestracji spornego wzoru przemysłowego. Przedmiotowa skarga została oparta wyłącznie na zarzucie naruszenia przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, które Sąd Apelacyjny w wydanym wyroku także zastosował.

Sąd Najwyższy zauważył, że powyższe podstawy wynikają z różnych ustaw i określają odmienny zakres ochrony. Prawo własności przemysłowej w swojej istocie chroni prawo podmiotowe osoby, która uzyskała rejestrację wzoru przemysłowego, z kolei ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji chroni rynek jako całość i ma na celu zapewnienie swobodnego, niezakłóconego i uczciwego działania konkurencji. W tym miejscu Sąd Najwyższy zważył, iż „różny zakres ochrony tych ustaw oczywiście nie oznacza, że przepisy tych ustaw wzajemnie się wyłączają. Podzielając pogląd o przenikaniu się tych ustaw, trzeba podkreślić, że ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, chroniąc rynek jako całość, służy też ochronie prawa z rejestracji wzoru przemysłowego w tym sensie, że przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji mogą być samodzielną podstawą ochrony, gdy chodzi o wzór przemysłowy nie korzystający z prawa rejestracji, mogą także uzupełniać ochronę uzyskiwaną na podstawie prawa własności przemysłowej, gdy chodzi o wzór przemysłowy zarejestrowany. Zakazy przewidziane w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nie mogą natomiast zastępować ochrony wynikającej z przepisów regulujących prawa bezwzględne (patent, znak towarowy, wzór przemysłowy itp.) ani powodować ochrony wynikającej z tych przepisów”.

Na zakończenie Sąd wskazał, iż utrwalony jest pogląd, iż w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nieuczciwe jest każde zachowanie się przedsiębiorcy (także art. 10), które narusza m.in. dobre obyczaje i zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Tym samym niezbędne jest jedynie wykazanie przez podmiot uprawniony jaki dobry obyczaj doznał naruszenia oraz, że nieprzestrzeganie tego obyczaju zagroziło lub naruszyło interes konkurenta. Dobrym obyczajem jest zaś niepodszywanie się pod firmę i renomę konkurencyjnego przedsiębiorstwa. w niniejszej sprawie pozwany importował chińskiego producenta i wprowadzał do obrotu sztućce o takim samym kształcie, kolorystyce i wzornictwie, jakie produkuje powód. Ponadto sztućce znajdowały się w walizkach o takim samym kształcie, gdzie były niemal identycznie ułożone, z kolei na walizce, tj. wewnątrz i na zewnątrz brak jest jakiegokolwiek oznaczenia producenta. Takie zachowanie zdaniem Sądu niewątpliwie wypełnia znamiona czynu nieuczciwej konkurencji. Sąd Najwyższy potwierdził stanowisko Sądu Apelacyjnego w zakresie, w jakim stwierdzono, iż  zachowanie pozwanego wprowadza klientów w błąd co do osoby producenta, co w rezultacie wypełnia znamiona tzw. naśladownictwa niewolniczego.

W związku z powyższym wyrokiem z dnia 16 stycznia 2009 roku Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną.

Czytaj dalej...

Polskie wagony wyróżnione!

Instytut Wzornictwa Przemysłowego zorganizował w tym roku kolejną, XXIII edycję konkursu Dobry Wzór 2016, który jednocześnie stanowi największą wystawę designu w Polsce, do której zgłaszane są najlepsze usługi oraz produkty użytkowe na polskim rynku. Tegoroczna edycja przeszła do historii m.in. za sprawą największej ilości zgłoszeń - 222 obiektów - które zostały szczegółowo ocenione podczas dwuetapowych kwalifikacji zarówno przez ekspertów samego Instytutu, jak również multidyscyplinarne jury.

Główną nagrodę otrzymał Sundeck PESA, czyli skład wagonów typu push-pull często spotykany na polskich torach. Autorami zwycięskiego projektu są projektanci bydgoskiej firmy: Bartosz Piotrowski, Mariusz Gorczyński i Wojciech Reszet. Przybliżając bliżej same wagony, wskazać należy, iż Sundecki PESA są pierwszymi piętrowymi pojazdami kolejowymi polskiej produkcji, których główne wykorzystanie można zaobserwować w miejskich aglomeracjach oraz na często uczęszczanych przez pasażerów połączeniach. Najczęściej owe składy można spotkać w Kolejach Mazowieckich. Co ciekawe nazwa wagonów pochodzi od położonego wyżej, słonecznego pokładu i stanowi tego anglojęzyczny odpowiednik, co doskonale jest widoczne w logotypie umieszczonym na samym taborze. Wzór, na których oparte są wagony charakteryzuje się właśnie dwoma podkładami oraz wykorzystywaniem w obsłudze pociągów systemu „push-pull” oraz elektrycznej lokomotywy Gama, która prowadzi piętrowy wagon sterowniczy i maksymalnie sześć piętrowych wagonów, które są w stanie pomieścić ok. 1.700 osób.

Zdaniem jury zwycięski projekt cechuje się ciekawymi i funkcjonalnymi rozwiązaniami wnętrzami wagonów spełniającymi wszelkie normy ergonomiczne. Zwycięstwo polskich wagonów najlepiej podsumowuje stwierdzenie organizatorów, iż „push-pull Sundeck Pesy to najbardziej uniwersalny i najefektywniejszy jak dotąd polski skład wagonów odpowiadający na potrzeby komunikacyjne miast”.

Powyższe wyróżnienie z pewnością potwierdza, że polskie rynek kolejowy rozwija się bardzo szybko i ma szansę zaistnieć nie tylko w Polsce, ale także poza jej granicami. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w 2013 roku nagrodę Dobry Wzór otrzymała wspomniana powyżej lokomotywa elektryczna Gama, co niewątpliwie potwierdza, że cała konstrukcja opiera się na innowacyjnych i użytecznych rozwiązaniach.

Czytaj dalej...

Kompleksowe zbadanie sprawy przez sąd w kontekście wzoru przemysłowego

Ciekawą sprawą w kontekście naruszenia prawa ochronnego na wzór przemysłowy zajmował się Sąd Okręgowy w Białymstoku, który poza samym porównaniem spornego wzoru, w toku postępowania podjął szereg czynności do zbadania twierdzeń podnoszonych przez strony.

Z powództwem do tamtejszego sądu przeciwko Sp. J. wystąpiła Sp. z o.o., która w pozwie wniosła o nakazanie pozwanej zaniechania naruszania prawa z rejestracji wzoru przemysłowego pt. „Rama nośna”, które przysługuje jej od dnia 16 grudnia 2005 roku, poprzez zakazanie pozwanej wytwarzania, importowania, oferowania, wprowadzania do obrotu oraz składowania wyrobów oznaczonych numerami katalogowymi, o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 75.000,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 15 lipca 2010 roku do dnia zapłaty tytułem bezpodstawnie uzyskanych korzyści w okresie 2009-2010 roku oraz tożsamej kwoty wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 15 lipca 2010 roku do dnia zapłaty tytułem odszkodowania za utracone korzyści w okresie 2009-2010 roku. Na zakończenie powódka wniosła o podanie do publicznej wiadomości informacji o orzeczeniu uwzględniającym powództwo na koszt pozwanej.

W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości, jak również podniosła, iż powódka nie wykazała, że jej prawo z rejestracji nie wygasło, produkty oznaczone w katalogach są objęte prawem rejestracji oraz są podobne do produktów oferowanych przez powódkę, produkty oferowane przez pozwaną mają taką postać jak na wydrukach dołączonych do pozwu, prawo z rejestracji nie powinno zostać unieważnione, zachodzą przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej, jak również to, iż uzyskanie przez pozwaną korzyści ze sprzedaży produktów było bezpodstawne.

Przed rozstrzygnięciem sporu, sąd wskazał, iż wyjaśnieniu winny podlegać kwestie podnoszone przez stronę pozwaną, bowiem fakt rejestracji wzoru przemysłowego przez stronę powodową jest bezsporny. Sąd rozpoznając sprawę stwierdził, iż powódka wykazała, że prawo ochronne na sporny wzór przemysłowy w dalszym ciągu jej przysługuje, bowiem dołączyła ona wniosek z dnia 7 marca 2008 roku o przedłużenie ochrony na okres kolejnych 5 lat wraz z potwierdzeniem dokonania stosownej opłaty. W tym miejscu sąd zauważył, iż wniosek ten nie został dołączony do pozwu, jednak nie można go uznać za spóźniony. Zdaniem sądu przedłożenie przez powódkę tego dokumentu było reakcją adekwatną na zgłoszony przez pozwaną zarzut wygaśnięcia prawa z rejestracji wzoru przemysłowego, co przesądza o tym, iż nie można tego dowodu uznać za sprekludowany w rozumieniu art. 47912 § 1 KPC.

Kolejno, sąd wskazał, iż bez znaczenia pozostaje czy produkty oferowane przez powódkę, a wskazane w katalogach objęte są prawem rejestracji, gdyż to nie te produkty jako całość podlegają ochronie udzielonej przez Urząd Patentowy RP, a ewentualnie zawarty w nich wzór przemysłowy. Porównywać należy więc nie same produkty, a zawarte w nich wzory przemysłowe.

Przeprowadzone postępowanie dowodowe w tym zeznania świadków wykazało, iż w starym katalogu pozwanej po uwzględnieniu zachodzących modyfikacji konstrukcyjnych były uwidocznione produkty tożsame z tymi, których oznaczenia znajdowały się następnie w nowym katalogu. Następnie sąd zajmował się kwestią wykorzystania zarejestrowanego przez powódkę wzoru przemysłowego w oferowanych przez pozwaną do sprzedaży produktach. W uzasadnieniu wskazano, iż badanie czy doszło do naruszenia prawa z rejestracji wzoru przemysłowego wymaga całościowego porównania wzorów z punktu widzenia osoby używającej w sposób stały przedmiotów z danej grupy i zorientowanej w stanie ich wzornictwa wynikającym z zakresu swobody twórczej oraz dokonanie oceny, czy ogólne wrażenie, jakie wywołuje na takiej osobie wzór zakwestionowany, różni się od ogólnego wrażenia wywołanego przez wzór zarejestrowany. Podobieństwo między spornymi wzorami przemysłowymi powinien oceniać specjalista, posiadający wiadomości wystarczające do fachowej analizy podobieństw i różnic (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 października 2007 roku, II CSK 302/07, SNC-ZD 2008/2/52, OSP 2009/6/66, Biul.SN 2008/2/16, ZNSA 2008/4/94, M.Prawn. 2007/22/1226).

W związku z tym wnioski dowodowe w postaci zeznań świadków na powyższą okoliczność należało oddalić, zaś specjalistą dokonując oceny miał być powołany w sprawie biegły. Z opinii biegłego wynikało, iż rama nośna oferowana przez powódkę według spornego wzoru przemysłowego i ramy nośne pozwanego wskazane w przedłożonych katalogach są identyczne. Oba towary cechują się pełnym podobieństwem z uwagi na podstawowe elementy konstrukcyjne oraz zastosowanie tego samego konceptu plastycznego i kolorystycznego. Tym samym, zdaniem sądu strona pozwana dopuściła się naśladownictwa towarów oferowanych przez powódkę.

W trakcie postępowania pełnomocnik strony pozwanej wskazał, że w związku z toczącym się procesem pozwana zaprzestała handlu produktami podejrzewanymi przez powódkę o to, że naruszają jej wzór przemysłowy, czemu strona powodowa nie oponowała. Z uwagi na fakt, iż strona powodowa nie podnosiła, że wprawdzie stan naruszenia ustał, ale istnieje możliwość podjęcia przez stronę pozwaną działań naruszycielskich w przyszłości, sąd oddalił pierwsze z roszczeń pozwu.

Z kolei w przedmiocie zwrotu bezprawnie uzyskanych korzyści, pozwana spółka przedłożyła dokumenty, z których wynika, że jaki osiągnęła zysk ze sprzedaży towarów objętych spornym wzorem przemysłowym w okresie 2009-2010 roku wynoszą 19.256,95 zł za 2009 rok i 14.021,67 zł za 2009 rok, co daje łącznie kwotę 33.278,62 zł, którą to też kwotę sąd zasądził w wyroku. W przedmiocie zaś zasądzenia kwoty 75.000 zł od pozwanej tytułem naprawienia wyrządzonej szkody, Sąd zauważył, iż zastosowanie mają tu przepisy ogólne kodeksu cywilnego. Tym samym powódka wykazała jedynie jedną przesłankę, tj. zdarzenie, z którym system prawny wiąże odpowiedzialność na określonej zasadzie. Pozostałe dwie przesłanki, tj. szkoda oraz związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem a szkodą nie zostały w żaden sposób wykazane, w związku z czym powództwo w tym zakresie należało oddalić.

Ostatecznie, wyrokiem z dnia 20 lutego 2013 roku Sąd Okręgowy w Białymstoku zasądził od strony pozwane na rzecz powódki kwotę 33.278,62 zł wraz z ustawowymi odsetkami, oddalił powództwo w pozostałym zakresie oraz zasądził od pozwanej na rzecz powódki zwrot części kosztów procesu.

Powyższy wyrok wskazuje, że sądy w sprawach własności przemysłowej nie ograniczają się tylko do zbadania podobieństwa spornych praw ochronnych, a dążą do kompleksowego zbadania okoliczności sprawy.

Czytaj dalej...

Logo i informacje o firmie nie indywidualizują wzoru przemysłowego

Nieczęsto omawiając kwestie związane z rejestracją wzorów przemysłowych spotykamy się z tematyką dotyczącą indywidualizacji wzoru przemysłowego. Przedmiotową kwestią zajmował się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sprawie o sygn. akt VI SA/Wa 30/06.

We wrześniu 2002 roku Urząd Patentowy RP zarejestrował na rzecz podmiotu  J. C. wzór przemysłowy pt. „Skala termometru” składający się z dwóch postaci odnoszących się do skali termometru. W pierwszej postaci sekcje asymetrycznie usytuowane obok górnej i dolnej podziałki przeznaczone są do naniesienia graficznego elementu w postaci "logo" firmy reklamującej się skalą oraz dane firmy, której logo dotyczy, przy czym znaki graficzne usytuowane w prostokątnych polach - sekcjach obok podziałki oraz podziałka mogą być w dowolnym zestawieniu kolorów. Z kolei zgodnie z drugą postacią wzoru sekcje górna i dolna naprzeciw przedziałki, przeznaczone są do naniesienia graficznego elementu w postaci "logo" firmy reklamującej się skalą oraz dane firmy, której "logo" dotyczy, przy czym znaki graficzne usytuowane w prostokątnych polach - sekcjach obok podziałki oraz podziałka mogą być w dowolnym zestawieniu kolorów.

W maju 2004 roku przedsiębiorca W. wystąpił do Urzędu Patentowego RP z wnioskiem o unieważnienie powyższego wzoru. Interes prawny wnioskodawca uzasadnił faktem, iż on także produkuje termometry reklamowe mające cechy objęte spornym wzorem, w związku z czym jego swoboda działalności gospodarczej jest ograniczona. Ponadto, w uzasadnieniu wskazano, iż sporny wzór nie spełniał w dacie jego zgłoszenia, tj. w lipcu 2000 roku, cechy nowości i oryginalności, gdyż był produkowany przez wnioskodawcę oraz inne konkurencyjne podmioty, a nie różnił się istotnie od innych produktów obecnych na rynku.

W odpowiedzi na wniosek uprawniony w znacznej mierze kwestionował materiał dowodowy załączony przez wnioskodawcę, z kolei w przedmiocie samego wzoru wskazał, iż faktycznie od dłuższego czasu znane są skale z kapilarą umieszczone w termometrze z różnym usytuowaniem różnych elementów graficznych, jednak żaden podmiot przed zgłoszeniem spornego wzoru przemysłowego nie podzielił pola skali z podziałką na elementy określone w zastrzeżeniach. Dodatkowo, uprawniony J. C. podniósł, iż nowością jest rozmieszczenie elementów, tj. logo oraz informacje o firmie.

W październiku 2005 roku Urząd Patentowy RP unieważnił prawo z rejestracji na wzór przemysłowy pt. „Skala termometru”. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, iż wnioskodawca w sposób należyty udowodnił swój interes prawny, z kolei w przedmiocie spornego wzoru Urząd stwierdził, że porównaniu podlegają właśnie postacie wytworu wzorów przemysłowych, przy czym przepisy obowiązujące od dnia wejścia w życie ustawy Prawo własności przemysłowej (22 sierpnia 2001 roku) nie wymagają aby w zgłoszeniu wzoru przemysłowego znajdowały się zastrzeżenia. Ponadto, z definicji w myśl obowiązanych wówczas przepisów, wynika, iż prawo wyłączne z rejestracji nie obejmuje przeznaczenia wytworu ani jego elementów, w związku z czym w spornym wzorze za nowość nie może być uznane rozmieszczenie elementów, tj. logo, i informacje o firmie w przypadku gdy elementy te nie zostały objęte postacią wytworu wzoru przemysłowego. Ponadto, organ wskazał, iż zgodnie z art. 103 w/w ustawy i zawartej tam definicji, wzór przemysłowy uważa się za nowy jeżeli nie został on podany do powszechnej wiadomości przed datą jego pierwszeństwa w sposób umożliwiający jego odtworzenie, to jest odtworzenie postaci tego wytworu. Zestawiając zaś materiały dowodowe przedłożone przez wnioskodawcę ze spornym należy jednoznacznie stwierdzić, iż przedmiotowy wzór nie posiadał cechy nowości.

Uprawniony J. C. nie zgadzając się z argumentacją Urzędu Patentowego RP wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i zarzucił, że organ podał błędną definicję wzoru przemysłowego z art. 102 ustawy Prawo własności przemysłowej, niewłaściwie ocenił stan faktyczny, wadliwie zinterpretował pojęcie nowości, naruszył art. 104 ustawy oraz przekroczył granice swobodnej oceny dowodów.

Wnioskodawca w odpowiedzi na skargę podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając skargę wskazał, iż decyzja Urzędu Patentowego RP była prawidłowa. W uzasadnieniu sąd zauważył, iż ustawa Prawo własności przemysłowej w art. 316 ust. 1 wyraża zasadę, zgodnie z którą zgłoszenia wzorów zdobniczych dokonanych przed dniem wejścia w życie ustawy (przed 22 sierpnia 2001 roku) oraz nierozpatrzone do tego czasu uważa się za zgłoszenia wzorów przemysłowych. Tym samym Urząd Patentowy w sposób prawidłowy zastosował definicję zawartą w art. 102 ustawy sprzed nowelizacji obowiązującej od dnia 18 października 2002 roku. Mając na względzie te rozważania WSA wskazał, iż nieuzasadnione jest twierdzenie, iż umieszczenie na skali termometru w określonym miejscu logo, adresu firmy lub innych informacji indywidualizują wzór przemysłowy, skoro elementy te nie zostały objęte postacią wytworu ujawnioną na rysunkach. Argumentując swoje stanowisko sąd powołał się na literaturę, gdzie wskazuje się, iż „w art. 102-104 WłasnośćPrzemU wzór ujmowany jest zawsze całościowo, nie zaś jako zbiór poszczególnych właściwości. Ujęcie to sprawia, że zarówno przy weryfikacji przesłanki nowości, jak i indywidualnego charakteru, ocenie poddany zostaje wzór właśnie jako całość. Wzór nie spełnia zatem przesłanki indywidualnego charakteru, jeśli zachodzi ogólne wrażenie podobieństwa z wzorem wcześniej ujawnionym (…)” (Wojciechowska Anna, Radca Prawny 2004/3/82, artykuł, Numer publikacji: 44128, Wzory przemysłowe - warunki uzyskania prawa z rejestracji w świetle ustawy: Prawo własności przemysłowej oraz regulacji wspólnotowej).

Na zakończenie WSA wskazał, iż przedstawione przez wnioskodawcę materiały dowodowe potwierdzają brak cechy nowości i oryginalności spornego wzoru, a tym samym organ wydający zaskarżoną decyzję prawidłowo ocenił materiał dowody i doszedł do końcowych wniosków. Mając na względzie powyższe okoliczności, zdaniem sądu skargę należało oddalić.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS